Stan epidemii, który obowiązuje w Polsce to nie czas na spotkania, załatwianie zaległych spraw urzędowych czy zbędne zakupy. Zostając w domu, dbając o bezpieczeństwo swoje i innych osób, pomagajmy służbom ratowniczym właściwie realizować swoje zadania. Odpowiedzialność, zdrowy rozsądek i szczerość wobec ratowników, policjantów, strażników czy strażaków ochroni potrzebujących, służby ratunkowe i całe rodziny!
Sytuacja, która obecnie panuje, to czas specyficzny, bardzo trudny i wymagający wielu poświęceń. To wielki test dla Polaków, którzy niejednokrotnie udowodnili swoją solidarność i wolę walki. W obliczu potężnego zagrożenia jakim jest koronawirus, wszystkie służby realizują szereg, czasem zupełnie nowych zadań, których celem jest jedno – zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim obywatelom.
– Ratownik, policjant, strażnik, strażak, żołnierz – zrobią wszystko, aby pomóc i ochronić. Ale żeby móc to zrobić – muszą wiedzieć czy sami są bezpieczni. Dlatego zgłaszając interwencję lub w niej uczestnicząc – mówmy prawdę. Jeżeli jesteśmy w kwarantannie lub mogliśmy mieć kontakt z osobą zakażoną koronawirusem, przekażmy tą informację od razu dyspozytorowi. Ratownicy, którzy przyjadą, będą wiedzieli jak się zachować, jaką odzież ochronną zastosować i gdzie umieścić osobę z interwencji. Chory lub będący w kwarantannie policjant, ratownik czy strażak nie pomoże nikomu… – podkreśla podkom. Ewa Rejn-Kozak, oficer prasowy KPP Puławy.
– Pamiętajmy także, że każda niepotrzebnie wywołana interwencja, nieuzasadnione wezwanie, nie tylko policji, może spowodować, że pomoc nie zdąży dotrzeć na czas, tam gdzie faktycznie będzie potrzebna. Dlatego – #ZostańWDomu #DajNamDziałać #BezpieczeństwoPonadWszystko – dodaje podkom. Ewa Rejn-Kozak.
/E.R.K./fot. policja/
