Po alkoholu wsiadł za kierownicę. Jazdę zakończył w rowie. O jego losie zdecyduje sąd.
Do zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 19 w miejscowości Stryj, w gminie Kłoczew. 49-latek kierujący oplem stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do rowu. Jazdę zakończył w przydrożnych zaroślach. Przejeżdżający obok mieszkańcy gminy Żelechów zaniepokojeni widokiem samochodu w rowie zatrzymali się. Gdy wyczuli od kierującego oplem zapach alkoholu natychmiast wezwali pomoc i uniemożliwili mu dalszą jazdę.
Na miejsce zadysponowano dwa zastępy PSP z Ryk, OSP Gęsia Wólka oraz policję. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że kierujący ma w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Policjanci z KKP w Rykach wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia.
– Prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości bądź po użyciu alkoholu lub innego środka odurzającego to nie tylko naruszenie prawa, ale także skrajna nieodpowiedzialność, która może zakończyć się tragicznie- przypomina asp. Radosław Żmuda, oficer prasowy KPP Ryki.
O dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd.
/inf., zdj. KPP Ryki/R.Ż./OSP Gęsia Wólka/
