wtorek, 28 maja, 2024
Artykuł sponsorowanyDęblinKraj i światPowiat lubartowskiPowiat łukowskiPowiat puławskiPowiat ryckiRegionWiadomości

10 pytań do posła Leszka Kowalczyka, kandydata z ramienia PiS w najbliższych wyborach do Sejmu RP

Leszek Kowalczyk: Pokazałem, że jestem skuteczny, a to dla powiatu ryckiego jest najważniejsze. Mamy tu swoje potrzeby i dobrze byłoby mieć swego człowieka w Warszawie, w Sejmie.

Czy pamięta Pan swoje postulaty z ostatniej kampanii do Sejmu?

Oczywiście. W kampanii sprzed 4 lat skupiłem się na trzech zagadnieniach. Ochrona zdrowia w Powiecie Ryckim – utrzymanie i rozwój szpitala, rozwój szeroko rozumianej „czystej energii” oraz stworzenie warunków do rozwoju przedsiębiorczości poprzez rozwój infrastruktury drogowej i kolejowej.

Uważa Pan, że te postulaty udało się zrealizować?

Posłem jestem dopiero od dziesięciu miesięcy. Dużą część postulatów realizowałem działając w sejmiku województwa jako radny oraz poprzez wspieranie naszych postulatów przez mego brata Henryka Kowalczyka – Wicepremiera w rządzie Mateusza Morawieckiego. Czy byłem skuteczny – ocenią wyborcy. Szpital działa, udało nam się przetrwać okropny czas pandemii – problemu, o którym 4 lata temu nikt w Polsce i na świecie nie myślał. Jak ważne było pozyskiwanie tzw. czystej energii przekonaliśmy się wszyscy rok temu, mierząc się ze skutkami wojny na Ukrainie. A rozwój dróg – widać gołym okiem, co dzieje się w powiatach i gminach. Wspomnę tu o obwodnicy Dęblina, Stężycy i wielu kilometrach wyremontowanych dróg lokalnych.

Jak Pan ocenia swoje szanse w trwającej obecnie kampanii wyborczej?

Większe niż ostatnio. Startuję z pozycji posła na Sejm. To duży bonus. Dzięki swej aktywności stałem się rozpoznawalny dla większej części wyborców. I mogę pochwalić się drobnymi sukcesami np. przejęcie stawu Buksa na potrzeby rekreacyjne, powstawanie nowych jednostek wojskowych na terenie powiatu ryckiego – jednostki przeciwlotniczej w Sobieszynie, wsparcie dla Państwowej i Ochotniczych Straży Pożarnych, pozyskanie pieniędzy na renowację zabytków i wiele innych.

Nie obawia się Pan konkurencji?

Konkurowanie wpisane jest życie polityka, samorządowca. To wyzwala we mnie nowe pomysły, aby być lepszym od moich kolegów. Uważam, że to moi kontrkandydaci powinni obawiać się mnie. Moim atutem jest to, że startuję z dużej partii cieszącej się największym poparciem społecznym zwłaszcza tu na Lubelszczyźnie.

To prawda, ale i wśród kandydatów z listy Prawa i Sprawiedliwości jest dużo znanych nazwisk. Jak zamierza Pan ich pokonać?

To proste, muszę odwołać się do lokalnej społeczności, by głosując na listę PiS zaznaczali znak X w kratce na pozycji 10, stojącą obok mojego nazwiska. Powiat Rycki choć mały, ale przy konsolidacji wyborców może skutecznie wybrać ze swego grona posła na Sejm RP. Ważne jest by głosy mieszkańców powiatu nie „uciekały” poza powiat. Nie możemy być aż tak gościnni, bo nam się to po prostu nie opłaca. Jako dobry przykład podam powiat janowski. Liczy on 45 tyś mieszkańców, czyli 10 tysięcy mniej niż powiat rycki, ale ostatnio zawsze mieszkańcy wybierali „swego posła” czyli z powiatu Janowskiego. Dlaczego my nie mielibyśmy tego zrobić?

Czym zechce Pan tym razem przekonać do siebie wyborców?

Pracując ponad 20 lat „na swoim” jako prywatny przedsiębiorca jestem zdeterminowany w działaniu i wiem, że sukces zawsze okupiony jest ciężką pracą. Stąd moje hasło wyborcze “Słucham. Rozumiem. Działam.” Myślę, że wyborcy doceniają moje doświadczenie, upór w działaniu i dążenie do celu. Oczywiście mój program wpisuje się w program PiS, czyli walczymy o bezpieczną, zasobną, przyjazną Polskę. O rozwój każdego miasta, wioski, wspólnoty. Nie tylko wielkie ośrodki, ale również małe miasta jak Ryki i Dęblin oraz gminy w naszym powiecie.

I wierzy Pan, że mieszkańcy naszego powiatu tak będą głosować?

Tak, wierzę, że choć mamy różne preferencje wyborcze, to często lubimy stawiać na osobę, która ma największe szanse wygrać. W tych wyborach tą osobą jestem ja. Myślę, że to naszym mieszkańcom będzie się po prostu opłacało. Pokazałem, że jestem skuteczny, a to dla powiatu ryckiego jest najważniejsze. Mamy tu swoje potrzeby i dobrze byłoby mieć swego człowieka w Warszawie, w Sejmie.

Jaką ofertę może Pan przedstawić rolnikom?

Pochodzę się ze wsi, znam od dziecka wszystkie problemy lubelskiej wsi i wiem, że rolnikom potrzebna jest normalność, uczciwa konkurencja i wsparcie w sytuacjach kryzysowych.

Jaki jest Pana wkład w nasze bezpieczeństwo i co chciałby Pan w tym kierunku jeszcze zrobić?

W moich działaniach zabiegam o nowe jednostki wojskowe. Ich powstawanie to zarówno poprawa bezpieczeństwa, ale również nowe miejsca pracy dla mieszkańców regionu. Będę czynił starania, aby wciąż powstawały coraz to nowe jednostki na Lubelszczyźnie, które przyczynią się do stabilizacji naszego kraju.

Będę zabiegał również o doposażanie wojska i podnoszenie jego rangi oraz zdolności bojowej, nie zapominając o odpowiedniej kadrze oraz jej wyszkoleniu. Szybsze awanse w wojsku to pierwszy krok ku temu, tak aby spośród najlepszych żołnierzy wyłaniać specjalistów, którzy będą mogli w krótszym czasie uzupełnić braki kadrowe wśród podoficerów. Będę zabiegał o to, ażeby spośród tego korpusu była większa możliwość awansu na stopnie oficerskie.

Wojsko to także pracownicy cywilni. Po wejściu w skład Sejmowej Komisji Obrony Narodowej wsparłem działania NSZZ Pracowników Cywilnych Wojska, a w szczególności Lotniczej Akademii Wojskowej, dzięki którym cywilni pracownicy wszystkich akademii wojskowych w kraju otrzymali w tym roku podwyżki i dodatki motywacyjne. Planuje nie zaprzestawać takich działań.

Co Pan zrobi po 15 października?

Poczekam spokojnie na wynik wyborów. A później wezmę się do pracy. Jeżeli zostanę ponownie posłem, to będzie to praca w Sejmie na rzecz Lubelszczyzny. Jeżeli wola wyborców będzie inna, wrócę do pracy w naszej rodzinnej firmie. Ale najpierw poświęcę trochę czasu mojej żonie, która okazała mi wielką cierpliwość i pomoc w czasie kampanii. Dobrze nam zrobią chwile spędzone razem.

Może Pan coś jeszcze dodać

Każdy głos oddany na mnie, jako kandydata do Sejmu z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, to głos za stabilizacją, dalszym rozwojem i współpracą, a także bezpieczeństwem naszych rodzin i obroną tradycyjnych wartości. Uzyskanie mandatu poselskiego umożliwi mi podejmowanie kolejnych działań, które przyczynią się do poprawy jakości życia i dalszego rozwoju oraz nowych inwestycji.

Po więcej informacji o moich działaniach zapraszam na stronę www.leszekkowalczyk.pl  

Dziękuję za rozmowę